powrót do strony głównej
 
OPROGRAMOWANIE DLA BIUR PODRÓŻY
SART NR 1
SART oferta
SART-WEB
Portal turystyczny
BOK
Częste pytania SART
Historia SART
Cennik SART
Cennik 24travels.com
Drukarki fiskalne
System zleceń
 
AKTUALNOŚCI
Zobacz więcej
 
OPROGRAMOWANIE DLA HOTELI
SART - HOTEL
 
OPROGRAMOWANIE DLA KIN I TEATRÓW
kino on-line
teatr on-line
 
TURYSTYKA
narodowe organizacje
regionalne organizacje
lista promocyjna biur w systemie SART
 
AGENCI W SYSTEMIE
SART-WEB
 
REGIONY TURYSTYCZNE W SART
Mala Fatra
Szczyrk
 
POBIERZ PROGRAMY
instalacja SART
wnioski wizowe
 
INSTRUKCJA SART
instrukcja obsługi
 
TARGI TURYSTYCZNE
w kraju
zagraniczne
aktualności
 
REKOMENDACJE
biura podróży
baza noclegowa
restauracje
etyka w biznesie
 
AGENCJA REKLAMY
tablice reklamowe
druk offsetowy
druk szybki kolorowy
pnematyczne atrapy produktów
zabawki dla dzieci - parki
sitodruk, nadruki
stoiska wystawiennicze
długopisy reklamowe
nalepki
 
 

Historia systemu rezerwacji S.A.R.T. ma bardzo długą historię i początki, które były bardzo łatwe, ale nieodpowiedzialni ludzie doprowadzili S.A.R.T. S.A. do "śmierci". I tak właśnie zaczyna się historia - "nowego życia" systemu rezerwacji S.A.R.T. Na początku lat 90-tych powstała idea stworzenia polskiego - narodowego systemu automatycznej rezerwacji usług turystycznych. Idea stworzenia narodowego systemu rezerwacji wyszła z najwyższych władz rzadowych i turystycznych. Został opracowany wniosek i projekt, który skierowano do Unii Europejskiej - w ramach projektu dofinansowanego przez zagranicę. Na ten cel pozyskano 10 mln złotych w latach 1996 - 1998. Były to pieniądze, które miały wystarczyć na uruchomienie systemu rezerwacji w Polsce. W roku 1997 powstała spółka S.A.R.T. S.A. której udziałowcami zostały szanowane organizacje turystyczne. Rozpoczęto ogromną kampanię. Zaproszono do udziału duże sieci hotelowe, biura podróży itp. W tym okresie - narodowy system rezerwacji - był dla wielu ludzi - przedsięwzięciem bardzo ideowym, ale z drugiej strony - był miejscem wyprowadzenia pieniędzy...

W tym okresie prowadziłem prężnie rozwijającą się firmę informatyczną, która zajmowała się sprzedażą komputerów i wdrażaniem oprogramowania. Z drugiej strony w czasach studenckich działałem w Krakowie - w klubie narciarskim i zajmowałem się organizacją wyjazdów narciarskich. Stąd zainteresowanie turystyką. Nie byłem zainteresowany otwarciem biura podróży, ale stworzeniem systemu informacji i rezerwacji turystycznej, dzięki której zainteresowani mogliby pozyskać informacje i dokonać rezerwacji on-line przez BBS lub inny system komunikacji. Wówczas internet komercyjny - dopiero powstawał. Narodowym systemem rezerwacji zainteresowałem się przypadkiem na podstawie prasy turystycznej TTG, która znalazła się w moich rękach. Otworzyłem w tym celu internetową informację turystyczną. Pojechałem na jedną z pierwszych prezentacji S.A.R.T. S.A. Pomysł, prezentacja, idea - zachwyciły mnie. Porzuciłem myśli o rozwoju firmy komputerowej i zająłem się turystyką, ale w kierunku informatycznym - stworzenie bazy turystycznej i informatycznej w oparciu o system S.A.R.T. S.A. Działałem w Bielsku-Białej, próbowałem - swoje zainteresowania przelać na regionalne i miejskie władze w Bielsku, ale już po kilku próbach okazało się, że nie mam odowiedniego gruntu, że w Bielsku - władze są trudne do współpracy, a pozycja lokalnej firmy informatycznej "Główka" blokuje jakiekolwiek możliwości - i tak pozostało do dzisiaj.

Wypełniłem ankietę S.A.R.T. S.A. i przystąpiłem do projektu. Rozpocząłem wycieczki po regionie. Odwiedzałem informacje turystyczne, hotele, kwatere prywatne i przeprowadzałem ankiety - w celu pozyskania informacji o obiektach noclegowych i atrakcjach turystycznych.

Jednocześnie po wypełnieniu ankiety dla S.A.R.T. S.A. czekałem na wdrożenie w moim biurze systemu. Kilka razy dzwoniłem do S.A.R.T. S.A. Otrzymałem informację, że w pierwszym etapie komputeryzowane są sieci hotelowe. Ja muszę poczekać. Zacząłem się niecierpliwić i niepokoić. Baza turystyczna rosła. Gromadziłem wpierw na kartkach, ale powstał segregator, a potem kilka. Zacząłem wprowadzać dane do programu Excel. Ale okazał się do tych celów zbyt marny. Przeniosłem bazę turystyczną do Accessa i też po kilku tygodniach zaczął być uciążliwy...

W tym okresie (1997) odwiedził mnie - kolega Filip, który po raz pierwszy pokazał mi, że BBS, przez który łączę się i publikuje dane jest zbyt drogie, że najlepszym sposobem połączenia się z BBS jest sieć internet. Połączyliśmy się wówczas na konto politechniki bielskiej, która posiadała takie konto, ale pracownicy politechniki, nie byli świadomi, że ktokolwiek może łączyć się z zewnątrz. Nie założyli żadnych haseł zabezpieczających. W ten sposób korzystaliśmy przez kilka tygodni z dostępu politechniki i poznawaliśmy tajniki internetu. Wówczas w Polsce powstał NASK - instytucja, która miała dużo dobrego przynieść Polsce - pod względem rozwoju internetu - a patrząc z obecnej chwili była największym "ciemięzcą internetu" i do dzisiaj nim pozostała.

Zwróciłem się do NASK-u z prośbą o założenie kont dostępowych i dodzwanialnego konta. Cena była zaporowa - ponad 1000 PLN miesięcznie. W tym okresie współpracowałem z firmą BIELBIT, która kupowała ode mnie podzespoły komputerowe. W firmie BIELBIT współpracowałem z Panem Alaszewiczem, który był inżynierem bardzo solidnym i człowiekiem, który znacznie przyczynił się do rozwoju nowych myśli. Sam był użytkownikiem drogiego rozwiązania w NASK-u. Przedstawiłem mu projekt, założenia serwera i łącza w budynku TPSA. Wyraził zainteresowanie i dołączył list intencyjny, że jest zainteresowany taką współpracą. Już wkrótce złożyłem wniosek do TPSA - z prośbą o założenie łącza stałego POLPAK-T i z ideą, że serwer zostanie umieszczony w budynku TPSA. Dodatkowy wniosek BIELBITU oraz fakt, że BIELBIT kupił szafę instalacyjną i zainstalował ją w TPSA pozwoliło na instalację serwerów i łącza POLPAK-T. W ten sposób rozpoczęła się idea stworzenia własnego serwera internetowego z dostępem do zasobów bazodanowych dla ludzi z całego świata.

Dalej z niecierpliwością czekałem na instalację narodowego systemu S.A.R.T. Ale z drugiej strony przygotowywałem bazę danych oraz dane, które chciałem umieszczać w systemie.

I nagle bardzo przykra niespodzianka. Pod koniec 1998 roku - na jesień w mediach pojawiła się informacja, że S.A.R.T. S.A. nie ma środków na dalszą kontynuację projektu, że ogłasza upadłość. Ta informacja bardzo mnie załamała. Prowadziłem wówczas już 1,5 roku biuro zatrudniające 2 osoby i przygotowujące materiały, które miały stanowić część systemu narodowego S.A.R.T. S.A.

Przeanalizowałem sytuację. Zajmowałem się wówczas internetem, posiadałem serwer internetowy, posiadałem bazę i strukturę bazy. Miałem przychody ze sprzedaży komputerów. Na rynku pojawiła się ogromna przepaść - nie ma żadnego systemu rezerwacji. Duże firmy informatyczne porzuciły myśl tworzenia oprogramowania, bo przecież narodowy system rezerwacji - był bezkonkurencyjny.

Zadałem sobie pytanie ? Wyzwanie ? Niemożliwe ? Ciekawe przedsięwzięcie ?

Tak - to było główną przyczyną podjęcia decyzji o kontynuacji narodowego systemu rezerwacji turystycznej S.A.R.T. Ale jak sprostać kosztom ? Inni mieli 10 mln złotych i zbankrutowali. Nie mogłem podjąć kompleksowego wyzwania, ale z drugiej strony - mogłem próbować.

Podjąłem decyzję - udostępnię swoją bazę w internecie i użyję nazwy S.A.R.T. - aby dalej jako osoba prywatna kontynuować realizację projektu. Poznałem już kilka osób zainteresowanych realizacją projektu.

Spotkałem się z Filipem i Robertem - studentami informatyki z Politechniki Śląskiej. Przedstawiłem im pomysł. Filip - wówczas był administratorem serwera internetowego Linux. Robert - właśnie poznawał oprogramowanie Delphi. Powołaliśmy zespół 3-osobowy. Rozpoczęliśmy realizację projektu informatycznego od podstaw. Jako matrycę - do tworzenia oprogramowania wykorzystywaliśmy najbardziej skomplikowane cenniki biur podróży, między innymi Alpiny, Janpolu.

Wykorzystaliśmy technologię, która była w naszych rękach i możliwościach:

- system operacyjny Linux (serwer)

- bazę danych w ramach Linux PostgreSQL

- oprogramowanie aplikacyjne tworzone w Delphi.

Był to strzał w "10". Było to nasze rozwiązanie autorskie - od początku. W 1998-1999 żadna firma nie tworzyła w Polsce jeszcze oprogramowania w oparciu o bazodanowy serwer Linux. Wszystkie firmy informatyczne tworzyły w opaciu o Microsoft.

Było to trudne przedsięwzięcie, ponieważ wszystko musieliśmy tworzyć od podstaw. Nie posiadaliśmy żadnych możliwości. Branża turystyczna była zniechęcona do systemów rezerwacji po upadku S.A.R.T. S.A.

Na początku przeznaczyliśmy na rozwój oprogramowania S.A.R.T. - skromne środki, ale z czasem system potrzebował coraz więcej pieniędzy. Już po kilku miesiącach koszty przekroczyły kilkanaście tysięcy złotych. Nie szukaliśmy klienta - tworzyliśmy oprogramowanie, ale wkrótce pojawiła się konieczność pozyskania dodatkowych funduszy. Zaplanowaliśmy kampanię reklamową - w 1998/1999 - wszystkie imprezy targowe, na których wystawiają się biura podróży, hotele, informacje turystyczne itp.

Rozpoczęliśmy od targów w Białymstoku, potem Szczecin, Gdynia, Gdańsk, Łódź, Olsztyn, Toruń, Katowice, Warszawa, Kraków. Zapoznaliśmy się z branżą turystyczną. Okazało się, że każde biuro podróży tworzy własne rozwiązania i modele. Każde biuro podróży inwestuje we własny system rezerwacji.

W ramach targów pozyskaliśmy ponad 30 małych biur podróży. Same targi zakończyły się dużym sukcesem. Branża przyjęła nasze rozwiązania z zainteresowaniem, ale większość pierwszych spotkań opierało się na przeprowadzeniu wywiadu, określającego nasze możliwości techniczne.

Opieraliśmy się na początku na małych biurach. Program potrafił wytworzyć imprezę, wysłać ją na serwer, a z drugiej strony inne biura mogły pobrać tą imprezę i zarezerwować.

Ale powstał - zasadniczy problem - nikt nie miał stałych łączy dostępowych, tylko łącza oddzwanialne. Dodatkowo pozyskaliśmy 20 małych firm turystycznych, które ze soba realizowały kilka transakcji rocznie. Rozwiązanie okazało się zbyt ubogie. Biura nie widziały konieczności używania systemu do kilku transakcji w roku.

Podjęliśmy się następnego wyzwania - rozwoju oprogramowania w kierunku rachukowości i rozliczeń. Stworzyliśmy w systemie kwit, fakturę, druk umowy zgłoszenia, raport kasowy, rejestr sprzedaży itp.

Cena oprogromowania była bardzo niska - 80 PLN licencja i miesięczny abonament z usługami internetowymi (utrzymaniem serwera wirtualnego i kont pocztowych) za 20 PLN miesięcznie.

Usługi internetowe, które dawaliśmy przekraczały znacznie cenę 20 PLN - konto e-mail, serwer wirtualny, oprogramowanie S.A.R.T. i możliwość transakcji, program do fakturowania.

I to cena okazała się główną przyczyną - że biura nie dostrzegały w pierwszym okresie możliwości systemu rezerwacji S.A.R.T. Dla przykładu właściciel biura Globtrans wyrzucał naszą ofertę do śmietnika kilka razy. Właścieciele biura Konsorcjum z Łodzi - zaprosili mnie na rozmowę, ale po zapoznaniu się z możliwościami systemu i ceną stwierdzili, że to nie możliwe.

Dopiero spotkanie z biurem Janpol - Panem Bączkiem i Jędrocha - okazało się bardziej sprzyjające. Wdrożyliśmy pierwsze większe biuro podróży Janpol z Krakowa. Jednocześnie w Chorzowie powstało biuro podróży Exim Tours, którego właścicielem jest Mohamed Ellili, który w rozwiązaniu informatycznym dostrzegł możliwości dla swojego biura podróży. Po wdrożeniu Exim Tours - właściciel biura podróży Globtrans już nie wyrzucił oferty, ale ze spokojem przeczytał - i zdecydował się na spotkania i wdrożenie systemu S.A.R.T.

Globtrans wymógł wdrożenie systemu rezerwacji S.A.R.T. na wrocławskiej firmie Leryx, której właścicielem i prezesem był wówczas - Piotr Multan - obecnie prezes Travelplan S.A.

Na rynku pojawił się cypryjski touroperator Cyprio Sun Holidays, który kierowany w Polsce przez Panią Małgosię Brylak - był wówczas bardzo rozwijającym się biurem podróży. W Cyprio Sun Holidays wdrożyliśmy system S.A.R.T. i dodatkowo zajmowaliśmy się marketingiem. Ale pod 2 latach współpracy - i zmianie przez Panią Katerinę z Cypru managamentu wycofaliśmy się ze współpracy z Cyprio Sun Holidays.

Następnie wdrażaliśmy biuro Pegaz, ale ze względu na konflikt i sytuację, która pojawiła się wdrożenie zostało zawieszone. Potem wdrażaliśmy biuro Wezyr - touroperatora do Turcji, które skończyło się fiaskiem. Następnie 1,5 roku wdrażaliśmy system rezerwacji w biurze Oasistours, ale współpraca okazała się zbyt trudna.

W 2000 roku zawarliśmy umowę na wdrożenie systemu rezerwacji S.A.R.T. w sieci OST "GROMADA", która była najbardziej powiązana z wdrożeniem rządowego systemu rezerwacji S.A.R.T. S.A.

W finale na wdrożenie systemu rezerwacji S.A.R.T. - znalazła się nasza firma, "Główka" i "Secur".

Nasza firma została wybrana, ze względu na największy profesjonalizm, największe możliwości systemu rezerwacji i fakt, że ten system działał i był wdrożony.

Wówczas przekonałem się - jak nieuczciwie działają moi konkurenci.

W pomieszczeniach S.A.R.T. S.A., które znajdowały się w Hotelu OST GROMADA w "Domu Chłopa" prowadziliśmy szkolenia. Pomieszczenia te do dzisiaj wykorzystywane są przez OST GROMADA do szkoleń z systemu rezerwacji S.A.R.T. W OST GROMADA zapoznaliśmy sie z serwerami S.A.R.T. S.A. które zostały przejęte przez OST GROMADA za długi S.A.R.T. S.A.

Wdrożenie OST GROMADA trwało ponad 6 miesięczy. Przejechaliśmy całą Polskę wzdłuż i wszerz. Przeszkoliliśmy kilkaset osób. Towarzyszył nam - największy zwolennik systemu S.A.R.T. w OST GROMADA - dyrektor informatyki Ryszard Fałatowicz, dzięki ktoremu wdrożenie okazało się możliwe i często jako osoba bardzo pogodna potrafił załagodzić konflikty z innymi pracownikami OST GROMADA, których my jako ludzie młodzi często nie rozumieliśmy. Wdrożenie w OST GROMADA zakończyło się sukcem i działa do dzisiaj.

Następnie wdrożyliśmy sieć CAMPUS i wykonaliśmy backoffice do systemów lotniczych - Gallieo i Amadeus. Wykonaliśmy projekt i system do sprzedaży młodzieżowych kart EURO.

Wkrótce zaprosił nas do współpracy - Kraków.

W Krakowie wdrożyliśmy biura podróży Deltatravel. Miło wspominamy pracowników tego biura.

W ramach połączenia się biura Janpol z Jordanem - wdrożylismy system w biurze Jordan-Janpol.

I tak rozpoczął się proces ewolucji systemu rezerwacji S.A.R.T.

W 2004 roku przedsięwzięcie nabrało kształt organizacji i wspólnie podjęto decyzję o utworzeniu spółki z o.o., w której prezesem został Filip - współautor i pionier systemu od samego początku systemu S.A.R.T.

Autor historii - to pomysłodawca systemu S.A.R.T. - Dariusz Cieśla, obecnie żonaty, dwoje dzieci - od czasu do czasu pracujący dla S.A.R.T. a najczęściej w terenie poszukuje nowych klientów i przywozi co jakiś czas stertę nowych pomysłów, najczęściej dostępny pod telefonem.

 
DLA BRANŻY TURYSTYCZNEJ
konsulting
marka turystyczna
słownik turystyczny
telepraca
e-learning
o nas
dla prasy
INNE USŁUGI
Porady praktyczne
Obsługa informatyczna
Szkolenia
Zagadnienia prawne
GALERIA
kanał NG
PRZEWODNIKI
Polska
Świat
Europa
login:
password:

Register Yourself?
Click here

powered by sart

 
FORUM DYSKUSYJNE
forum sart
TELEKOMUNIKACJA
centrale telefoniczne SIEMENS
aparaty telefoniczne
tanie rozmowy
łącza stałe do internetu
nagrywanie rozmów telefonicznych
centrale telefoniczne
centrale wizyjne
rejestratory czasu pracy
kontrola dostępu
akcesoria
cennik
USŁUGI TRANSPORTOWE
Samochód osobowy
Mikrobus
Bus
Autokar
USŁUGI INTERNETOWE
konta e-mail
serwery Linux
rejestracja domen
DLA LICEALISTÓW I STUDENTÓW
Projekt travelcity.pl
Edukacja dla młodych ludzi
Praktyki
Staże
Kariera nastolatków